Tag Archive | blogi o szyciu

Wielkanocne ozdoby szyte

Niedziela palmowa za nami, to ostatnia prosta przed Wielkaocą i ostatni czas na przygotowanie wielkanocnych ozdób.

Oczywiście to nie najważniejsze w tych świętach, ale zawsze to przyjemniej świętować i podkreślić ten czas w sposób wyjątkowy :-) Jak zwykle mam w szafie kilka ozdób wykonanych własnoręcznie i co roku zawsze robię też coś nowego..

Tutaj kurczaczek zrobiony ze styropianowanego jajka :
DSC07088

A tu uszyte zajaczki, formę zrobiłam z głowy, wypchałam głowę i uszy watą, by nie oklapły :-) W zasadzie ozdabiać można dowolnie, ja postawiłam na ascetyzm :-) Gdzieś to kiedyś podpatrzyłam w internecie i tak mi się spodobały, że musiałam je uszyć:-)

DSC07083 DSC07079

DSC07091

No i najnowszy nabytek, kurczak gigant :-) zrobiłam według wzoru zaczęrpniętego z internetu! Kurczak z filcu, wypchany watą. Trochę pokraczny, ale już wisi w oknie :-)

DSC07123

DSC07127

Pewnie jeszcze w czasie świątecznych porządków znajdę jeszcze więcej moich skarbów :-)

A wy robicie wielkanocne ozdoby?

Od kuchni

Witajcie! troszkę mnie długo nie było…ale cieszę się, że mimo to ktoś tu zaglądał i nawet czasem komentował!! Miałam inny plan, lecz jak to życie..z początkiem wiosny mnóstwo spraw do załatwienie..Na przyjemność jakim jest dla mnie szycie niestety brakło już czasu..

Wracam czymś co nie jest raczej w moim stylu, ale powstało z potrzeby chwili :-) Fartuszek, który powędrował do mojej koleżanki w prezencie urodzinowym. Z bawełny , połaczenie drobnej krateczki i kropeczek na czerwonym tle wyszło wyjątkowo słodko. Przynajmniej moim zdniem :-) Wzór wyciachałam od ręki, bez zbędnych szblonów. Całość obszyłam czerwoną bawełnianą lamówką. Generalnie specjalnym kunsztem krawieckiem się tu nie popisałam :-) Nie jestem raczej miłośniczką pichcenia w kuchni (wolę szyć :-) ), ale chyba sobie też uszyję coś w podobnym stylu. Czasem może się przydać!

Oceńcie sami:

DSC07103 DSC07104 DSC07105 DSC07106 DSC07107 DSC07108

Do zobaczenia niebawem z nowymi projektami!!

Granatowa pikowana spódnica tulipan

Dziś pokażę wam spódniczkę, którą uszyłam już wcześniej, ale nie było okazji jej sfotografować..Liczyłam na cieplejszą pogodę i zdjęcia na dworze, ale dziś znów było dosyć zimno i nie odważyłam się zdjąć płaszcza…Całe szczęsćie mamy już połowę lutego i już odliczam dni do prawdziwej wiosny..choć zima w tym roku u mnie i tak była ,a  właściwie jej nie było :-)   Nie wiem czy to przez te zmiany temperatury, czy też z powodu ogólnego zabiegania ostatnio bywam tak zmeczona wieczorami, ze nie mam siły już na szycie, choć planów i pomysłów mam sporo, materiałów też parę…Jak to się mówi, chęci ogromne ale ciałko słabiutkie :-) I nawet wekeendy zaplanowana już do połowy marca..ech…

Spódnica ze sprawdzonego już modelu z Burdy 3/2008 model 114 . Uszyłam jużchyba z pięć takich, bardzo dobrze sięje nosi :-)

A materiał, to znów pikówka, ale taka jakby powlekana, z dalaeka wygląda jak skórka, jest dosyć mięsista…kupiłam z myślą o spódnicy 60 cm..oczywiście na model tulipankowy zabrakło mi materiału, więc posiłkowałam się ścinkami po innej spódnicy. Też wygląda jak imitacja skórki. W sumie wyszło chyba przyzwoicie. Zdjęcia nie oddają w pełni koloru ani struktóry tkanin, dalego musicie uwierzyćmi na słowo :-) Z tyłu dodałam zamek w kolorze srebrnym .

Miełgo oglądania i komentowania

DSC06971 DSC06963 DSC06965 DSC06964

DSC06967

A tak wygląda tkanina w przybliżeniu, bo na tych zdjęciach to niewiele widać …

DSC06886

Przy okazji przeglądania tej starej Burdy natknęłam się na model żakietu, który wtedy bardzo mi się spodobał i nadal mi się podoba. Jak myślicie, warto sobie coś takiego uszyć?? Wydaje się być  nadal na czasie..Może ktoś szył?

thumb_300x400_11

Pozdarwiam ciepło w oczekiwaniu na wiosnę!

Karnawał w pełni – sukienka na bogato

Jak w tytule mamy karnawał w pełni, który w tym roku trwa wyjątkowo długo! Póki co nie mam w palnach kolejnej imprezy, ale kto wie?? :-) W każdym razie to dobry czas na pokazanie kolejnej mojej sukienki w sam raz na taką okazję, wesele, lub inna uroczystość. Szyłam ją kilka lat temu na wesele mojej przyjaciółki. Dosłownie założyłam ją jeden raz..ale wychodzę z  załorzenia, ze skoro potrafię szyć to “stać” mnie na takie jednorazowe sukienki :-)  Wtedy koszt całości wyniósł mnie chyba z jaieś 60 zł. A najdroższa we wszystkim była bogato zdobiona pasmanteria! Ale o to mi chodziło, bo to cała ozdoba sukienki! W sumie sukienka chyba nadal na czasie.

Pomysł zrodził się w mojej głowie, jako baza na pewno kierowałam się wykrojami z Burdy, ale w tej chwili już nie pamiętam jakimi..po kilku miesiacach w Burdzie pojawił się wykrój na bardzo podobną sukienkę no ale ja już swoją miałam :-)

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCW zasadzie tył i przód niemal jednakowe. Odkryte plecy, z przodu marszczenie, szeroki pas i dół układany. Zamek kryty z boku sukienki. Kolor “ala zielona żabka “:-) Materiał mięsita satyna z laykrą. Zupełnie nie rozumiem osób narzekająchyc na szycie z tej tkaniny. Mnie szyje się z niej bardzo dobrze. Fakt, że tego typu kreacje nie są typowo na co dzień i do pracy, ale warto takie mieć w swojej szafie.

A tak prezentuje się obecnie na mnie :

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC

Ciekawa jestem co sądzcie o tej sukni??

Przy okazji chciałam was zaprosić do zagłosowania na moją sylwestrową kreację, którą wystawiłam do konkursu  na stronach Burdy .Wiem, że sukienka bardzo się Wam podobała :-)

Dziękuję za każde odwiedziny i każdą Waszą opinię!!

Spodnie kolejne podejście

Spodnie szyje się szybko, łatwo i przyjemnie. Gorzej jest z dopasowaniem formy do figury. Przynjamniej w moim przypadku! Wiadomo, spodnie jak źle się skroi to już cięzko jest je uratować. Tak już mają…Generalnie zawsze wolałam siebie w spódnicach i sukienkach dlatego jak dotąd nie wypracowałam swojej formy podstawowej na spodnie. Zawsze szyłam je sporadycznie i w większości nie byłam zadowolona. Postanowiłam jednak w końcu  wypracować taki model, a nie jest to łatwe. Tym razem kolejna moja próba ze spodniami z Burdy 11/2013 model 110.  Spodnie rurki miały być..odbiłam formę, skróciłam nieco (po 2 cm) w okolicach podkroju oraz niżej aby kolano było na swoim czyli moim miejscu. Natura niestety poskąpiła mi długości nóg więc mimo, ż e mam 164 cm wzrost ( w sumie też nie dużo) nóżki mam krótkie ;-) Bez obcasów do spodni ani rusz!

Ale ale wracając do krojenia przygotowałam formę na rozmiar 38. Wykroiłam z naprawdę z minimalnym zapasem na  szew może 0,5 cm. Nawet miałam obawy czy aby nie przesadziłam..W końcu poświętach trochę mi przybyło..

DSC06821Szycie jak już wspomniała poszło gładko i szybko. Nawet jestem z siebie zadowolona, bo wyjątkowo zadbałam o starannosć i nic mi się po drodze nie działo :-) wyszło moim zdaniem ładnie i w środku, i na zewnątrz.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCNo i nastał ten moment przymierzenia i ostatecznego ustalenia długości nodawek..

Skróciłam już spodnie o 4 cm, ale to niestety jeszce za mało. Zrezygnowałam z mankietu na dole, bo to jeszcze mocniej skrócił by  mi nogę..Reasumując spodnie mi się podobają. Jedne z lepszych, jakie udało mi się w życiu uszyć, ale forma jeszcze do poprawki.

1. Za długie nogawki-do skrócenia poniżej kolana.

2. Miały wyjść rurki-na modelce w Burdzie wygladają zupełnie inaczej. U mnie sporo luzów w nogawkach- może i dobrze, bo materiał nie rozciągliwy.

3 Spodnie inaczej na mnie leżą, bo  mam typową kobiecą figurę ze sporymi biodrami i dużym wcięciem w talii..a te modele w Burdzie pokazywane są na przysłowiowych “wieszakach” i pewnie nigdy moje spodnie nie będą tak wyglądać  na mnie jak w Burdzie..No cóż, tego raczej nie zmienię.

Pooglądajcie sobie zdjęcia, chciałam pobawić się w stylizacje, ale zdjęcia robiłam sama, wyszły jakieś takie niewyraźne..

SONY DSCSONY DSC

Myślę, że przy tej prostej bluzeczce spodnie łanie kontrastują. Zdjęcia rozjaśniłam, aby nieco było widać jak spodnie są szyte.SONY DSCSONY DSC SONY DSCSONY DSC

Generalnie polecam ten model dziewczynom o dłuuugich nogach :-)

Pozdarwiam serdecznie!

Imprezowa sukienka – czerwona

Witam Was Noworocznie!! Mam nadzieję, że wszyscy w dobrych humorach wkroczyli w ten nowy Rok!!

Oczywiście mam sporo planów i postanowiem także związanych z tym blogiem, a co z tego wszystkiego wyniknie  przekonamy się już za rok :-)

Dziś chciałam Wam pokazać sukienkę, w której powitałam Nowy Rok. Nie jest to rzecz nowa, witałam już w niej nowy rok chyba ze 4 lata temu…No ale sami wiecie, że w tego typu sukienkach za często nie ma okazji wyjść. A wyrzucić szkoda. Tym bardziej, że bardzo jestem z niej zadowolona :-)

Jako, że minęło kilka lat, a ja w czasie szycia tej sukienki cierpłam na sporą anemię (byłam bardzo chuda) nie obyło się teraz bez poprawek. Na szczęście zawsze dodaję spore zapasy na szyw, wiec było z czego popuścić :-) Ślady na szczęście po szwach nie pozostały, choć miałam takie obawy.

Sukienka szyta z mięsistej satyny w kolorze malinowo-czerwonym. Na podszewce. Chciałam mieć sukienkę prosta, a jednocześnie wygodną do tańca. Szukałam odpowiedniego wzoru i znalazłam w starej Burdzie z 12/2001 r. model 101.Z rękawa zrezygnowałam. Kokarda na ramieniu to  mój pomysł :-) Znalazłam w internecie zdjęcie oryginału z Burdy:

100203211842_big

Jak widać model bardzo uniwersalny, nadal wygląda modnie i ciekawie. Tak myślę.

A moja wersja wygląda tak:

DSC06812DSC06817

Kokardę uszyłam z długiego paska materiału , układałam intuicyjnie i ręcznie podszywałam aby się łatwo nie rozleciała. Gdybym zrobiła 4  warstwy na ramieniu wyszło by bardzo grubo..

DSC06815DSC06819

A tak prezentuje się  na mnie w wersji jeszcze przed poszerzeniem. Dodałam cienke ramiączka, choć sukienka nie miałaby prawa “opaść ” to bardziej dla mojego komfortu psychicznego.

DSC06779DSC06773DSC06764DSC06780DSC06784

DSC06774

DSC06783

Na imprezie nie było niestety warunków do zrobienia sensownych zdjęć, zresztą w Sylwestra tuż przed północą kto by miał do tego głowę :-) Sukienka świetnie nadaję się do tańca, nie krępuje ruchów, bardzo jestem z niej zadowolona i może jeszcze kiedyś uda mi się w nie wystąpić :-)??

IMG1029

Pozdarwiam serdecznie!!

Biała bluzka

Uszyłam białą bluzke. Brakowało mi bazy pod żakieciki oraz blezery, no i wymyśliłam, że uszyję taką prostą białą bluzkę, bo w sumie brakuje mi takich w szafie..Ciężko znaleźć mi odpowiednią tkaninę na tego typu bluzki więc padło na sztuczny jedwab..fason miał być prosty, zbluzowany więc ewentualne uciążliwości przy szyciu tego typu tkanin było mało… Już w trakcie szycia pomyślałam, że trochę nudna będzie taka biała, płaska, bez wyrazu.. A niespecjalnie przepadam za noszeniem wisiorków itp .Dlatego zakupiłam szklane kamyki i naszyłam  z przodu jak na poniższym zdjęciu..Całość wyszła tak:

DSC06373

DSC06370

DSC06371

DSC06372

Pięknie się elektryzuje na plecach… :-/DSC06374

W wersji nieco elegantszej, ze spodniami z TEGO  wpisu.

DSC06380

DSC06384

No i taka to jest ta moja biała bluzka…Szyłam wg. wykroju podstawowego bluzki, przesunełam trochę ramię w przód, dodałam małą zakładkę. Z tyłu rozcięcie , aby głowa się mieściła. Przód ciut krótszy niż tył..pamiętam w latach 90 tych też tak się nosiło…

Zobaczymy jak się sprawdzi w noszeniu!

Pozdrawiam Wszystkich oglądających i komentujących!! PAAA!!

Żakiet w promieniach jesiennego słońca

No i zrobiło się już 10 listopada! Trochę dłuższa przerwa niż przewidywałam, ale przecież trzeba tez szyć czasem :-) A z tym to nie mam problemów, efekty w kolejnych wpisach! Czekałam też na odpowiednią pogodę i na mojego nadwornego fotografa, ale w końcu stwiedziłam, że na pogodę to mogę się już nie doczekać i wzięłam sprawy w swoje ręce :-) Choć wdzięczenie się samemu do aparatu wydało mi się trochę głupie, ale cóż było robić ;-) Dobrze, że ta część mojego ogrodu jest nieco schowana przed sąsiadami bo już widzę ich miny i komentarze :-) “co też ta kobieta tam robi, chyba już całkiem zwariowała” :-)Choć nie powiem, sąsiadów mam fajnych !!  Pogoda dziś o dziwo dopisała no i mamy świeżutki pościk !! A w nim taki oto żakiecik!

31

Żakiety bardzo lubię szyć i nosić! Ten wyjątkowo wyleżał się w szafie, bo zaczęłam go wczesną wiosną..Model urzekł mnie ciekwymi cięciami, dużymi klapami i ciekwym tyłem, co zobaczycie ponieżej. Tkanina chyba teraz dość modna w takie węzełki, ale to nie typowa bucla. W sklepie wyglądał na wpadający w bordo, a w świetle dziennym to raczej śliwka..cóż, też lubię! Sam model  z Burdy 9/2007  113/114. Chyba szyję mało popularne modele, bo nie mogłam znaleźć odpowiedniego zdjęcia w interneci :-)Fason dość trudny, może nie dokońca poszło mi z dokładnością, tym bardziej, że ja raczej z opisów wogóle nie korzystam i się trochę nakombinowałam :-)


DSC06322

DSC06318

DSC06317

DSC06316

DSC06313

DSC06312

Do tej stylizacji założyłam spódnicę z wysokim stanem, którą szyłam jakieś 5 kg temu :-) co zresztą zauważyłam dopiero na tych zdjęciach. Swoją drogą po przekroczeniu 40 jakoś trudniej utrzymać figurę w ryzach, mimo tej samej diety, ruchu itp..Ale tył żakietu bardzo mi się podoba więc mimo wszystko go pokazuję!


DSC06314

DSC06307

DSC06305

DSC06304

I jeszcze przybliżenie na stójkę, którą słabo widac na zdjęciach, tu też lepiej widoczna jest struktura materiału:

DSC06325

DSC06331

To tyle jeśli chodzi o sam żakiet.

Dostałam też ostatnio wyróżnienie od Mari Tamary, której dziękuję za zauważenie mojego skromnego bloga:-)

versitle-blogger

Nie pozostaje mi nic innego jak posłać dalej w myśl zabawy.

Muszę tylko jeszcze podac 7 faktów o sobie i nominowac kolejne 7 blogów:

hmmm…

1 Uwielbiam koty i opiekuję się obecnie dwoma :-)

2. Chciałam kiedyś ukończyć studium dekoracji wnętrz, ale mnie nie przyjeli bo byłam…za stara :-)  Takie to kiedyś czasy były..może teraz warto wrócić do tego marzenia?

3. Uwielbiam poznawać nowe miejsca i nowych ludzi

4. Lubię światło świecy

5. Nie lubię chodzić na zakupy (z wyłaczeniem kupwania tkanin:-)

6. Jestem niepoprawną optymistką

7. Uwielbiam słodycze

Co do nominacji, to wiem, że nie wszyscy chcą brać udział w tych blogowych zabawach..ale cóż, co kto zrobi z nominacją jego rzecz!

Nominowane blogi, dodam, że nie kierowałam się żadnym kluczem…

http://zaszewka.wordpress.com/

http://dhf-dhf.blogspot.com/

http://kamelperd.blogspot.com/

http://www.gabridou.blogspot.com/

http://misscollyann.blogspot.com/

http://suzospiracje.blogspot.com/

http://narzekaczka.wordpress.com/Z

Zasady są takie:

Pokazać wyróznienie, podziękować, ujawnić 7 faktów o sobie i nominować kolejne 7 blogów oczywiście jedocześnie informując je o tym!! UFFF

Trochę długi mi ten dzisiejszy post wyszedł, ale jest w końcu dłłłługi weekend  !!

Jesli dotarliscie do końca to bardzo dziękuję za cierpliwość i pozdrawiam  wszystkich odwiedzających i komentujących!! PA!!

Retro wdzianko

Ta kutreczka powstała już 5 lat temu! I wtedy naprawedę robiła  wrarzenie. Nieskromnie powiem, że nieźle mi wyszła :-) i bardzo lubiłam w niej chodzić. Uszyłam ją z wykroju z Szycia Krok po kroku  2/2007 r.

Zdjęcie z gazety i rysunek techniczny wyglądają tak:

DSC06288

DSC06289

 

Moja wersja to  sztuczny flausz, podszewka.  Reglanowy rekawy, zrobiłam dłuższe niż w oryginale, ale takie niestandartowe. I powiem wam , że już od dwóch/trzech  lat obiecuję sobie, że już nie założę więcej tej kurtki, wystawię na allegro i uszyję coś nowego bardziej “na czasie”

No ale jak widzicie kiedy przychodzi jesień, taka ciepła i kolorowa jak obecna kurteczka znów idzie w ruch.  Ale to już na pewno jej ostatni sezon u mnie..czas się rozstać. Ostatnie pamiątkowe zdjęcia zrobione!

A tak naprawdę to nie mogę już na nią patrzeć :-) ileż można w jednym , nawet najfaniejszym ciuchu chodzić! Ale dobrze, że jest internet i będę czasem mogła zerknąć co też to udało mi się kiedyś uszyć :-)

Póki co sesyjka  w komplecie ze spódnicą z ekoskórki z tego postu w moim ulubionym lasku!

DSC06244

DSC06245

DSC06246

DSC06247

DSC06248

DSC06249

DSC06251

DSC06257

 

DSC06252

DSC06262

DSC06264

DSC06265

 

Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozostawione komentarze!!

Takie małe granatowe coś

No i uszyłam futrzaka! Taka torebka marzyła mi się od dawana, materiał na nią, czyli granatowe futerko kupiłam chyba ze trzy lub cztery lata temu..razem z materiałem na granatowy płaszcz.Płaszcz jest już niemal znoszony..(może pokażę go w przyszłości) a futerko przeleżało w szafie do tej chwili..Bywa i tak.. Miałam obawy jak moja maszyna poradzi sobie z taką grubą warstwą do przeszycia, ponieważ dodałam jeszcze ocieplinę, aby torebka trzymała kształt! Nie jest to pierwsza torebka jaką uszyłam, choć ta przysporzyła mi trochę kłopotu ze względu na rodzaj tkaniny! Jako uchwyt wykorzystałam metalowe kółka i łańćuch ze starych torebek. Zapięcie na zamek, w środku czerwona podszewka! I wiecie co , bardzo jestem z efektu zadowolona, choć może technicznie nie wszystko wysżło jak chciałam..

Zresztą zobaczcie zdjęcia i oceńcie sami:

DSC06266

Jak widać, jest dość miejsca na naważniejsze rzeczy!

DSC06270

DSC06271

A tak to wyglądało przed zszyciem…

DSC06076

Maszyna dała radę:-)

DSC06079

A tak wygląda w praktyce:

DSC06274

DSC06275

Spódnica też mojego wykonania. Bardzo lubię ten tulipankowy fason! Oczywiście model ze starej Burdy, bo i kiecka już też nie jest nowa.

Tu zbliżenie, niestety aparat nie oddaje jej uroku, tzn, takniny z jakiej jest uszyta.To biało czarna jodełka z błyszczącymi złoto,srebrno niebieskiemi nitkami:-) taka bombkowo świąteczna:-) choćdo świąt jeszcze daleko…

DSC06277

Wracając do torebki, to mogę śmiało powiedzieć, że właśnie uwolniłam pierwszą tkaninę z mojej szafy !!!