Rozkloszowana spódnica

Od dawna nosiłam się z zamiarem uszycia sobie takiej spódniczki! W wielu inspiracjach pokazywana jest w wersji super mini i taka chyba najbardziej mi się podoba jednak pewnie nie miałabym odwagi w takiej super krótkiej wyjść 🙂 Raz , ze nie mam już 20 lat, nawet 30..ech..a dwa, nawet to 20 lat temu jakoś  ultra mini mnie onieśmielało..Poza tym miałam też obawy, że taki krój mocno mnie poszerzy…

Na spódniczkę wybrałam granatowy materiał nieco imitujący skórkę-tym mnie urzekł! A także ceną!! Po przeliczeniu zysków i strat stwierdziłam, że nawet jak mi ten fason nie spasuje strata będzie mała, bo metr tkaniny kosztował całe 8 zł (słownie osiem złotych) A właśnie tyle potrzeba mi było na taką spódniczkę! Poza tym czasowo to chyba najszybciej szyjąca się spódniczka więc polecam niecierpliwym!!

DSC02752

Wykorzystałam wykrój ze starej Burdy 9/2002 model 119. W oryginale jest tam długa spódnica. Skróciłam ją do swoich potrzeb przez odmierzanie od podkroju talii wymaganej długości..Nie odwieszałam wg. zaleceń spódnicy na 24 h dla wyrównania  dołu, a w sumie nic się z długością nie stało..przynajmniej „na oko” nic nie widać. Mozę dlatego, ze materiał jest sztuczny i stabilny…choć nie sztywny.

DSC02753

W bok szyłam kryty zamek, u góry pasek, obszyłam maszynowo dół i jest 🙂

DSC02748

Najlepiej się prezentuje do wysokich obcasów…

DSC02759

DSC02760

DSC02747Na koniec stwierdzam że zainwestowany czas i pieniądze nie poszły na marne, przynajmniej wg mojego subiektywnego zdania:-) Zostały mi jeszcze spore resztki, które zapewne wykorzystam w innych kreacjach! A jeśli nawet mnie trochę tu i ówdzie poszerza to już trudno! Ostatecznie nikt nie jest doskonały 🙂

Advertisements

8 thoughts on “Rozkloszowana spódnica

  1. Spódnica wygląda świetnie 🙂 A cena wymiata – jednak opłaca się samemu szyć! I do tego jeszcze najczęściej jakościowo rzeczy hand-made są znacznie lepiej odszyte

  2. Uwielbiam szyć czyli robić coś z niczego, podoba mi się Twoja strona, skorzystam z porad bo jestem amatorką. Pozdrawiam.

  3. szycie to fajna sprawa ja też trochę szyję, ale oglądając twój blog , to twoja postać mnie poruszyła twój optymizm, zapał, pogodna twarz, taka nieopisana radość życia, dziękuję Panu Bogu że powołał Cię do życia i do pokazania się, a dzięki temu, ja mogę czerpać nadzieję na lepsze jutro. Dziękuję . Anna Z.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s