Archive | Październik 2013

Retro wdzianko

Ta kutreczka powstała już 5 lat temu! I wtedy naprawedę robiła  wrarzenie. Nieskromnie powiem, że nieźle mi wyszła 🙂 i bardzo lubiłam w niej chodzić. Uszyłam ją z wykroju z Szycia Krok po kroku  2/2007 r.

Zdjęcie z gazety i rysunek techniczny wyglądają tak:

DSC06288

DSC06289

 

Moja wersja to  sztuczny flausz, podszewka.  Reglanowy rekawy, zrobiłam dłuższe niż w oryginale, ale takie niestandartowe. I powiem wam , że już od dwóch/trzech  lat obiecuję sobie, że już nie założę więcej tej kurtki, wystawię na allegro i uszyję coś nowego bardziej „na czasie”

No ale jak widzicie kiedy przychodzi jesień, taka ciepła i kolorowa jak obecna kurteczka znów idzie w ruch.  Ale to już na pewno jej ostatni sezon u mnie..czas się rozstać. Ostatnie pamiątkowe zdjęcia zrobione!

A tak naprawdę to nie mogę już na nią patrzeć 🙂 ileż można w jednym , nawet najfaniejszym ciuchu chodzić! Ale dobrze, że jest internet i będę czasem mogła zerknąć co też to udało mi się kiedyś uszyć 🙂

Póki co sesyjka  w komplecie ze spódnicą z ekoskórki z tego postu w moim ulubionym lasku!

DSC06244

DSC06245

DSC06246

DSC06247

DSC06248

DSC06249

DSC06251

DSC06257

 

DSC06252

DSC06262

DSC06264

DSC06265

 

Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozostawione komentarze!!

Spódnica z resztek

Kolejna uwolniona tkaniana z mojej szafy w postaci spódnicy! Materiał przeleżał dobre 8 lat…miałam już z niego inną spódniczke, którą oddałam. Została spora resztka i pomysłów na spódnicę było sporo. Tę skroiłam już wiosną, ale dopiero teraz doczekała się realizacji.  Model wpisuje się w obecny trend łączenia tkanin i szycia z resztek. Ciekawy post na temat zagospodarowania resztek  napisała Pracownia Stroju TU.

Wykorzystałam model z Burdy (nie mogę teraz odszukać z której, ale dość starej na pewno) wg. którego szyłam spódnicę dla koleżanki. Model wpadł mi w oko, bo lubię niekonwencjonalne cięcia.  A, że resztek wystarczyło powstała ta właśnie oto spódnica. Niby mała rzecz a cieszy 🙂 Moja spódnica jest wersją mini. W oryginale był jeszcze doszyty na dole pas tkaniny. Mnie po pierwsze brakło tkaniny, po drugie długość nie moja:-) Spódnica ma odszywane kieszenie, oczywiście całość na podszewce. Materiał drobna biało czarna pepitka jest nieco rozciągliwy , a czarne boki to gruba dzianina. Na pasek brakło już materiału z całej długości, musiałam łączyć, szew akurat wyszedł z przodu, co widać na niektórych zdjęciach..

Wykorzystuję do granic możliwości piękną polską złotą jesień na zdjęcia w plenerze, a że las lubię i jest go wokoło mnie dużo to i nie zabraknie go na blogu.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć!:

DSC06218

DSC06219

DSC06220

DSC06227

DSC06229

DSC06231

DSC06232

DSC06234

DSC06235

DSC06236

DSC06237

DSC06239

DSC06240

DSC06241

Takie małe granatowe coś

No i uszyłam futrzaka! Taka torebka marzyła mi się od dawana, materiał na nią, czyli granatowe futerko kupiłam chyba ze trzy lub cztery lata temu..razem z materiałem na granatowy płaszcz.Płaszcz jest już niemal znoszony..(może pokażę go w przyszłości) a futerko przeleżało w szafie do tej chwili..Bywa i tak.. Miałam obawy jak moja maszyna poradzi sobie z taką grubą warstwą do przeszycia, ponieważ dodałam jeszcze ocieplinę, aby torebka trzymała kształt! Nie jest to pierwsza torebka jaką uszyłam, choć ta przysporzyła mi trochę kłopotu ze względu na rodzaj tkaniny! Jako uchwyt wykorzystałam metalowe kółka i łańćuch ze starych torebek. Zapięcie na zamek, w środku czerwona podszewka! I wiecie co , bardzo jestem z efektu zadowolona, choć może technicznie nie wszystko wysżło jak chciałam..

Zresztą zobaczcie zdjęcia i oceńcie sami:

DSC06266

Jak widać, jest dość miejsca na naważniejsze rzeczy!

DSC06270

DSC06271

A tak to wyglądało przed zszyciem…

DSC06076

Maszyna dała radę:-)

DSC06079

A tak wygląda w praktyce:

DSC06274

DSC06275

Spódnica też mojego wykonania. Bardzo lubię ten tulipankowy fason! Oczywiście model ze starej Burdy, bo i kiecka już też nie jest nowa.

Tu zbliżenie, niestety aparat nie oddaje jej uroku, tzn, takniny z jakiej jest uszyta.To biało czarna jodełka z błyszczącymi złoto,srebrno niebieskiemi nitkami:-) taka bombkowo świąteczna:-) choćdo świąt jeszcze daleko…

DSC06277

Wracając do torebki, to mogę śmiało powiedzieć, że właśnie uwolniłam pierwszą tkaninę z mojej szafy !!!

Bordo sweterek

Większość materiałów nie ma szans u mnie na leżakowanie. Tak było i też z tą sweterkową dzianinką. Niemal kilka dni po przyniesieniu do domu owej zdobyczy powstał pierwszy sweterek. Taka potrzeba chwili:-) Dość prosta bluzka, z półreglanowym rękawkiem. Model z jakiejś starej Burdy..wystarczy poszperać w archiwach, a tam mnóstwo wykrojów z tak modnym obecnie rekawam reglanowym.. Myślę, że jeszcze coś z tego wykroju uszyję, choć nie dokońca może jest akurat dla mnie korzystny, bo mam wrażenie, że jeszcze zwęża moje i tak wąskie ramionka:-)

Reasumując serce z koronkowej resztki również w kolorze bordo dopełniło całości, no i jest:-) Aby sweterek nie był taki „sweet” szwy na rękawie zrobiłam na zewnatrz, również specjalnie nie podwinęłam lamówki na podkroju szyji.  Serce też zostało naszyte bez obrzucania..zbaczymy po pierwszym praniu 🙂

Zdjęcia niezbyt oddają właściwy kolor tkaniny niestety..a i dzień krótki na robienie zdjęc na powietrzu..

Zostało mi jeszcze tej dzianinki na drugi sweterek, więc może wtedy namówię kogoś na zrobienie mi więcej ciekawszych ujęć!

Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami.

DSC06205

DSC06208

DSC06207DSC06209

DSC06203

DSC06204

DSC06195

Jesienne okrycie

To zdecydowanie moje kolory na jesień: ciepłe brązy przełamane kontarstem, w tym przypadku soczysty pomarańcz! Ten szlaik kupiłam w zesżłym roku za jedyne 5 zł w sh..Frędzle to szklane koraliki, które nadają mu elegancji!

A żakecik z flauszowej wełenki uszyłam co prawda na wiosnę, ale że wiosny w tym roku niemal nie było wiec teraz  doskonale nadaje się na chłodniejsze dni.

Urzekł mnie duży kołnierz, dwurzędowe zapięcie. Szyłam z wykroju z Burdy 1/2009 model 109, właścieie bez modyfikacji. Dodałam jedynie stębnówki,   które nadają sportowego charakteru. No i nie zrobiłam rygielków na rekawach. Fason mimo, że ma cięcia jest raczej prosty i luźny. Zresztą co tu dużo pisać zobaczcie sami.

06

DSC06154

DSC06165

DSC06162

DSC06160

DSC06150

DSC06149DSC06170

DSC06155

DSC06178

Zrobiłam też banalnie prosty wisior z porcelanowych  i posrebrzanych elementów na skórzanym sznurku. Takie energetyczne dodatki na jesień poprawiają mi  samopoczucie 🙂

DSC06185

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie!

Czerwono czarne

Zastanawiałam się nad tytułem tego wpisu, bo równie dobrze mogłabym go nazwać „jaka piękna katastrofa”. Rzecz miała być o ołówkowej spódnicy…w zasadzie banalna sprawa, gdyby nie to, że z eko skórki..Nie wiem co mnie podkusiło, bo czułam, że będą problemy…w zasadzie jeden problem: wszycie zamka. Miałam kilka koncepcji, czego efektem są  piekne szlaczki dziurek właśnie wokół w końcu wymęczonego zapięcia 🙂 Ale w sumie szyłam ją głównie z myślą o noszeniu do tej bluzeczki z baskinką, która zakrywa moje nieszczęsne zmagania z zamkiem 🙂 Generalnie nie polecam całej spódnicy z ego skórki, później pomyślałam, że mogłam zrobić tylko duże skórkowe wstawki, a newralgiczne miejsca zastąpić jakaś dzianiną czarna..ale cóż…madry Polak:-) Dlatego tak długo męczyłam tę spódnicę, bo trochę czasu przeleżała  nie zakończona. Z dołem już nie chciało mi się bawić. Obcięłam ząbkowanymi nożyczkami.

DSC06116

DSC06122

DSC06124

Dlatego proponuję większą uwagę zwrócić na czerwoną bluzkę  z baskinką i ozdobnymi rękwami, o których pisałam już tu.
DSC06128

Lubię czrewień, na ten fason wybrałam dzianinę punto, ponieważ zależało mi na dobrze dopasowanej górze i miekko układającej się baskince! Z tyłu dodałam zapięcie na zamek. Bluzka uszyta już w zeszłym roku, ale wtedy nie miałam jeszcze bloga:-)DSC06125

Szyjąc zarówno bluzkę i spódnicę inspirowałam się modelami z Burdy, ale przy bluzce raczej była to luźna inspiracja. W zasadzie wykorzystałam wzór podstawowoy do bluzki, a potem dopasowywałam do figury.

DSC06133

DSC06135

A no i pewnie zastanawiacie się co robię z tą walizą 🙂 Przyznam, że chowam w niej moje krawickie skarby :-). A w sumie przeszkadzała mi przy robieniu zdjęć.  Przy jej przestawianiu okazło się, że całkiem zabawnie to wygląda 🙂 Swoją drogą często przechodzę przez dworzec w Katowicach i zdarza mi się widzić podobne obrazki.  Osobiście w podróż nie ubrałabym się w ten sposób 🙂 Walizka jest tak ogromna, że cała rodzinka mnie obśmiała, kiedy ją kilka lat temu kupiłam 🙂 No ale same wiecie jak to trudno jest się zdecydować co zabrać na wakacje więć lepiej zabrać wszystko :-).  Tak na prawdę chyba jeden raz była ze mną w podróźy!

Poniżej całe moje nieszczęście, w zasadzie nie ma się czym chwalić:

DSC06138-horz

No w końcu człowiek uczy się na błędach!

DSC06130

Pozdarwiam wszystkich tu zaglądających i życzę miłego dnia!