Archive | Listopad 2015

Moje zeberki

Model bluzki, który dziś pokażę wyczekał sie dość długo zanim został zrealizowany. A już wtedy kiedy go zobaczyłam wiedziałam, że kiedyś uszyję. No i teraz nadarzyła się idealna okazja. Wszak i rękaw reglanowy jest bardzo modny no i ostatnio wszelakie wiązania też wróciły do łask..Odsyłam do Burdy 1/2002 model 114

A materiał w bardzo ciekawy print zeberek dodatkowo łamie może nieco klasyczny model! Widziałam juz inne ubrania uszyte z tej tkaniny i nie powiem, ten zwierzęcy wzór bardzo mi się podobał, wiec jak zobaczyła  w sklepie tkaninę nie musiałam niedługo zastanawiać J Nie byłabym sobą, gdybym nie wprowadziła swoich pomysłów do modelu. Tym razem zastosowałam jedynie Kontrast w postaci czarnych dodatków zastosowanych w wiązaniu i mankietach. Osobiście lubię takie kontrastowe elementy.

Do bluzki moim zdaniem pasuje ołówkowa spódnica. Wolę kiedy bluzka jest wpuszczona do środka, nie zaburza wtedy proporcji, ale chciałam wam pokazać jak wygląda w całości . Spódnicę też szyłam już jakiś czas temu z modelu. Bardzo polecam ten model . Już mam z niego chyba trzy spódnice. Bardzo dobrze leży, zwęża się nieco ku dołowi. Dzięki ciekawym cięciom daje fajne możliwości na zabawę tkaninami. Mnie osobiście bardzo pasuje! W spódnicy też zastosowałam wstawki przy kieszonkach z eko skórki, tak wygląda mniej nudno J. Ty razem też staroć Burda 1/2006 model również (co za zbieg okoliczności) 114

Tutaj znalazłam zdjęcie modelu spódnicy:

21

Zdjęcia robione w domu, na tej jasne ścianie trochę może niefortunne, ale niestety już nie mam ciemniejszych ścian w domu 😉 a do wiosny przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

 

SL380207

SL380205 SL380206

SL380213 SL380209 SL380222 SL380221 SL380214

Pozdrawiam w ten posępny listopadowy dzień..

 

 

Zrobiona na szaro

Listopad to chyba najbardziej ponury i smutny miesiąc jak dla mnie..Dziś z myślą o robieniu zdjęć tego szaraka   kołatały mi się w głowie dwie piosenki z czasów mojej buntowniczej młodości . Choć nie koniecznie o jesiennej, raczej życiowej szarości, ale jakoś  tak  bardzo melancholijne jak dla mnie :

„Takie zwykłe masz ciało, takie szare

Takie nudne są dni, bo takie same
Gdy o świcie do pracy swojej wstajesz
Takie zwykłe masz ciało, bo takie szare”

T.Love „Autobusy i tramwaje”

Zawsze nuciłam tę piosenkę jeżdząc porannymi autobusami do szkoły, czy potem do pracy i marzyłam, że moje życie nigdy nie będzie taki smutne i szare!

albo to..: TILT „Szare koszmary..” . Jak ktoś ma ochotę może poszukać sobie na Youtobie..

Ale to realistycznie opisana rzezcywistość , przenościa do życia, a ubrania w szarym kolorze przecież kochamy!! Najważniejsze co mamy w sercu! A jak w „sercu ciągle maj” to i szary nie straszny 🙂 Bardzo podobał mi się model z kwietniowej Burdy, jednak jako nieuleczalny zmarzluch nie przemawiał do mnie głęboki dekolt w tym żakiecie. Długo zwlekałam zanim zdecydowałam się go uszyć z moimi poprawkami. W szafie miała szary materiał przypominający nieco filc, choć do końca nie wiem co to za tkanina, ale jest bardzo milusia i ma przyjemny jasno szary kolor. Pomyślałam a dleczego by nie? I tak powstała moja wersja modelu 126 z nr 4/2015 r Burdy. Model dość obszerny, ale to i dobrze, bo jak już bardziej się ochłodzi to i ciepły sweter pod to-to wejdzie  i marynarka. Póki co jest idealny na tę ciepłą naszą jesień.

Z moich poprawek : zapięcie pod szyję, kryte, wydaje mi się bardziej eleganckie oraz rękawy przedłużone do „normalnej” długości. Kieszenie naszyte,  podpatrzone w innym modelu. Rozmiar 38. Tradycyjnie zawsze dodaję na szwy. Swoją drogą dziwię się jak można nie dodawać na szwy, pół biedy na boki, ale  podkroje pach? Rękawy?  ale to tylko taka moja dygresja 🙂 I tle. Oczywiście całość na podszewce. Zobaczcie sami co z tego wyszło:

SL380187 SL380189 SL380190 SL380191 SL380192 SL380194 SL380195 SL380196 SL380197 SL380198 SL380199 SL380201

Pozdrawiam wszytskich ciepło i kolorowo!