Tag Archive | bawełna

Miejskie safari

No i nastało nam lato 🙂 przynajmniej u mnie temepratury ciągle rosną … Bynajmniej się nie skarżę, ale mogę powiedzieć, że tak jak zima  co roku zaskakuje drogowców w grudniu, tak mnie zawsze zaskakują upały w maju i okazuje się nagle, że ja przecież nie mam co na siebie włożyć!!! Też tak macie ?? 😉

I na nic plany co roczne, że tym razem to ja się solidnie przez zimę przygotuję do wiosny i takie tam podobne 🙂 Zawsze zaskakuje!!

Tak więc dziś zrobiłam „przemeblowanie” w moich szafach, zimowe swetrzyska , bluz i ciemne kolory poszły w kąt..(przynajmniej do następnych deszczów) . Zrobiłam przegląd moich ulupionych „letnich” ciuchów no i powiało pustkami 🙂

Na szczęście tak całkiem bezproduktywnie nie spędzałam zimowych wieczorów i dziś poszła w ruch bluzeczka, którą kiedyś  już pokazywałam na facebooku. Dziś pokażę ją na sobie!

Bluzkę uszyłam bardzo spontanicznie! Fason miał być inny, ale w ostatniej chwili padło na zakładaną bluzkę..trochę się przeliczyłam z możliowściami tkaniny i nie jest do końca (bluzka znaczy) taka jak sobie wyobrażałam, ale jet ok. Pomysł i wykonanie oczywiście moje 🙂 Wykorzystałam jedynie model bluzki podstawowej do wykrojenia pachy, i szablon rękawka.

Całość wyszła tak:SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

 

A na mnie wygląda tak:

DSC07270 DSC07268

W zestwieniu z beżowymi spodniami , brązowym paskiem wyszedł mi trochę taki styl safari, który bardzo lubię  i chyba on mnie też 🙂

DSC07274 DSC07272 DSC07271

DSC07269

 

Pozdrawiam gorąco wszystkich odwiedzających ten blog!! Zapraszam do zostawienia tu swojego śladu w postaci komentarza!! Będzie mi bardzo miło 🙂

Reklamy

Wielkanocne ozdoby szyte

Niedziela palmowa za nami, to ostatnia prosta przed Wielkaocą i ostatni czas na przygotowanie wielkanocnych ozdób.

Oczywiście to nie najważniejsze w tych świętach, ale zawsze to przyjemniej świętować i podkreślić ten czas w sposób wyjątkowy 🙂 Jak zwykle mam w szafie kilka ozdób wykonanych własnoręcznie i co roku zawsze robię też coś nowego..

Tutaj kurczaczek zrobiony ze styropianowanego jajka :
DSC07088

A tu uszyte zajaczki, formę zrobiłam z głowy, wypchałam głowę i uszy watą, by nie oklapły 🙂 W zasadzie ozdabiać można dowolnie, ja postawiłam na ascetyzm 🙂 Gdzieś to kiedyś podpatrzyłam w internecie i tak mi się spodobały, że musiałam je uszyć:-)

DSC07083 DSC07079

DSC07091

No i najnowszy nabytek, kurczak gigant 🙂 zrobiłam według wzoru zaczęrpniętego z internetu! Kurczak z filcu, wypchany watą. Trochę pokraczny, ale już wisi w oknie 🙂

DSC07123

DSC07127

Pewnie jeszcze w czasie świątecznych porządków znajdę jeszcze więcej moich skarbów 🙂

A wy robicie wielkanocne ozdoby?

Od kuchni

Witajcie! troszkę mnie długo nie było…ale cieszę się, że mimo to ktoś tu zaglądał i nawet czasem komentował!! Miałam inny plan, lecz jak to życie..z początkiem wiosny mnóstwo spraw do załatwienie..Na przyjemność jakim jest dla mnie szycie niestety brakło już czasu..

Wracam czymś co nie jest raczej w moim stylu, ale powstało z potrzeby chwili 🙂 Fartuszek, który powędrował do mojej koleżanki w prezencie urodzinowym. Z bawełny , połaczenie drobnej krateczki i kropeczek na czerwonym tle wyszło wyjątkowo słodko. Przynajmniej moim zdniem 🙂 Wzór wyciachałam od ręki, bez zbędnych szblonów. Całość obszyłam czerwoną bawełnianą lamówką. Generalnie specjalnym kunsztem krawieckiem się tu nie popisałam 🙂 Nie jestem raczej miłośniczką pichcenia w kuchni (wolę szyć 🙂 ), ale chyba sobie też uszyję coś w podobnym stylu. Czasem może się przydać!

Oceńcie sami:

DSC07103 DSC07104 DSC07105 DSC07106 DSC07107 DSC07108

Do zobaczenia niebawem z nowymi projektami!!

Broszka czy igielnik czyli co kto lubi

To się nazywa kreatywość ! Jeden pomysł wiele zastosowań! Ostatnio widziałam na dwóch blogach piękne igielniki: U Are Fab , a Longredthread zamieściła instrukcję jak go wykonać. Choć kolejność była chyba odwrotna 🙂

Mnie osobiście do uszycia  takich kwiatków broszek zainspirował wieki temu blog De szopa, zresztą polecam zapoznać się z całą twórczością na tym blogu , naprawdę piękne rzeczy !

A oto zastosowanie moich kwiatków!

DSC05955

DSC05941

DSC05935

DSC05931

DSC05952

DSC05949

Biała sukienka najlepsza na upały!

Wiedziałam kiedy skończyć moją nową białą sukienkę!  Uszyta z białej bawełny, fakt materiał nieco się gniecie, ale kto zwracał by uwagę na takie szczegóły przy 34 stopniach?? Wzór sprawdzony, a mimo to dekolt wyszedł nieco duży niż moje standarty, ale co tam, mamy lato:-) Odcinana pod biustem, cięcie zakryte czarną parcianą tasiemką z małą kokardkę, którą może na zdjęciach słabo  widać…Model z Burdy 5/2006 r. wzór 117. Z reguły robię dodatkowe zaszewki z tyłu, tym razem zwyciężyło lenistwo…bo pomyślałam,z e sukienka na lato nie musi być aż tak dopasowana..W sumie nie wygląda źle..

Tak wygląda na mnie :

DSC03141

DSC03140

DSC03148

DSC03146

DSC03143

DSC03150

DSC03152

Za pierwszym razem zapomniałam zrobić zdjęcia tyłu sukienki, to pewnie przez ten upał. A przecież warto pokazać dekolt na plecach….

DSC03177

DSC03168

I ja w kwiatach 🙂DSC03173

A to ten sam wzór w wersji jesiennej..zdjęcia robione dawno, na pewno nie z myślą o blogowaniu:-) dlatego może niewiele widać, ale koncepcja jest uchwycona! Materiał zresztą był sam w sobie piękny, bo haftowany  i wykończony gipiurową koronką . W sukience zresztą jeszcze od czasu do czasu chodzę na jakieś oficjalne wyjścia. Bluzka z tego zdjęcia też zresztą uszyta przeze mnie wg własnego pomysłu…

Sukienka

Kroję , szyję…żyję!

 

 

U mnie na blogu tylko pozorna  cisza, można by rzec cisza przed burzą, a burze u nas ostatnio są że ho ho! Na początek mała powtórka, bo nie miałam okazji zaprezentować Wam bluzki z pierwszego  postu na ” „ludziu” czyli na mnie ! Więcej pisałam na ten temat tu: https://szyciemojedrugiezycie.wordpress.com/2013/05/16/tania-odziez/ A więc bluzka wygląda tak:

Bluzka

 

O odgrzewanych kotletach jeszcze będzie później, ale o nie, nie myślcie, ze porzucam krawiectwo dla gotowania..to mi chyba nie grozi .. :-/

Ciekawa jestem jak wygląda u was proces twórczy..Tzn. ile możecie czasu poświęcić dziennie , tygodniowo na szycie..Nie mówię o obmyślaniu kolejnych rzeczy do uszycia i chodzeniu po sklepach z materiałami..:-)

U mnie ze względu na dość nienormowany czas pracy  na maszynę mogę pozwolić sobie jedynie późnym wieczorem, czy nawet w nocy..i to ze 2 – 3 godz i to nie dziennie oczywiście. Trochę mało więc jak już zasiadam do krojenia lub szycia robię na raz kilka sztuk odzieży na raz..Ostatnio właśnie kroiłam miętowy żakiet, białą sukienkę, bluzkę dla mamy, sukienkę dla koleżanki…to na jeden wieczór starczy…

Póki co ruszyłam białą sukienkę i bluzkę dla mamy. Sukienka wygląda tak:

DSC02807W sumie prosta  z bawełny z laykrą, ze starej Burdy, szyłam już ten model w wersji „zimowej” wiec nie musiałam robić nowej formy.

DSC02805

Obmyślam czym by ją tu ozdobić czy urozmaicić, bo bez dodatków wygląda trochę jak szpitalny uniform:-) ale latem bardzo lubię nosić się na biało:-) W zasadzie zostało jeszcze wszycie zamka i wykończenie pach i dekoltu.

Zdjęcia oczywiście robiłam na drugi dzień, bo te nocne są do bani..a marzy mi się zrobienie jakiegoś kursiku..

No i wracając do obiecanych kotletów to w trakcie przeszukiwań moich zasobów materiałowych natknęłam się na niedokończony żakiet z lnu w biało czarny zwierzęcy wzór !! Pomyślałam, że świetnie by pasował do białej letniej sukienki no i chyba po trzy letnim leżakowaniu żakiet doczeka się ukończenia:-)

DSC02811

DSC02815

DSC02802Jak widzicie pracy nie zostało już wiele i mam nadzieję już niebawem pokazać się w całej okazałości!