Tag Archive | hande made

Oversizowy płaszcz Burda KLasyka 2/2013

Jeszcze w  zimowej aurze więc nie może być nic innego jak płaszczyk! Już od dawna zstanawiałam się nad jego uszyciem, materiał wszak leżał od minionej zimy, ale wachałam się co z niego ma powstać. Choć nie wiem skąd te moje wachania, bo materiał był naprawdę tani więc ryzyko żadne. Nie obawiałam się szyć płaszcza, bo tych uszyłam już w życiu sporu i z niektórych byłam naprawdę dumna. Niestety dawno poszły w inne ręce..wtedy jeszcze nikt nie myślał o tym by archiwizowac swoje dzieła na zdjęciach 🙂 A szkoda, bo teraz już nie chce mi się szyć tak wymyślnych rzeczy 🙂

Wracając do płaszcza to model z BURDY Klasyka 2/2013 model 0006 . Płaszczyk bardzo mi się spodobał, choć moje wyobrażenie klasycznego płaszcza jest inne..

Tak więc padło na ten właśnie model. Od razu mówię, nie jest to mój ulubiony plaszcz, choć jak patrzę na zdjęcia to wygląda całkiem fajnie (?) Już nie o fason  tu chodzi, bo też nie jest żle, to chyba ten materiał..ale cóż kosztował chyba niespełna 20 zł za metr..jest po prostu kiepski jakościowo, co niestety widac 😦

Plus jest taki, że mam sprawdzony model i wiem, ze mogę drugi taki uszyć i będzie mi się podobał. Może też wybrałabym nieco żywszy kolor na następny taki płaszczyk.

Dodałam podszewkę pikowanę, by go nieco ocieplić, na dzisiejszą pogodę ok +4  st. taki płaszczyk był idealny!

Podszewkę wszyłam maszynowo, szyjąc dookoła, przewlekając przez dziurę w szwie rękawa. Oj chyba to skomplikowanie brzmi 🙂

Jako, że materiał kiepski zamiast dziurek doszyłam zatrzaski, choć widzę oczami wyobraźni duże czarne guziki! Ale chyba guziki i podszewka były by droższe od tkaniny wierzchniej hihih..

I nie zrozumcie mnie źle, nie każdy materiał tani wygląda i nosi się źle! Przykładem choćby ostatnia moja sukienka na sylwestra z poprzedniego wpisu w ktojej czułam śię swietnie, a kosztowałą naprawdę grosze. Tym razem jednak nie był to strzał w dziesiątkę 🙂

SL380004

SL380010 SL380012 SL380011SL380014 SL380009 SL380008 SL380007SL380019 SL380018 SL380017 SL380015SL380021 SL380024 SL380025 SL380026SL380034

Reklamy

Jeszcze raz ozdoby świąteczne!

Dziś chciałam wam jeszcze pokazać ostatnie moje dzieło, z którego jestem dumna 🙂 Choć nie szyciowe tym razem..Co prawda  choineczki sama zrobiłam z filcu, ale nie o nich tym razem 🙂

DSC06719

W zeszłym roku na jakimś blogu zobaczyłam taką świąteczną dekorację z szyszek i od tego momentu zapałałam chęcią zrobienia podobnej! Z niecierpliowścią czekałam na jesień, zimę aby móc przystapić do dzieła!! Oczywiście wcześniej przygotowywałam się do tego wydarzenia 🙂

Najpierw zbierałam jesienią szyszki, duże i małe ..

DSC05848

DSC05846

Żeby w długie zimowe wieczory czarować z nich upragnioną  ozdobę! Musiałam jeszcze specjalnie zakupić i zapoznać się z obsłygą pistoletu z gorącym klejem! Nie  miałam nawet pojęcia gdzie takie coś kupić. Okazało się, że w każdym hipermarkecie są 🙂 szkoda, że wcześniej nie wiedziałam, tyle  razy mogłam już wykorzystać ..ale nie szkodzi, co się odwlecze to nie uciecze..

A tak wyglądała cała zabawa:

Materiały: styropianowa kula, ja miałam  z zapasów taką 12 cm ..dużo szyszek niedużych, w podobnej wielkości, pistolet z klejem, wstążki, kawałek patyka z lasu, fantazja 🙂 opcjonalnie doniczka

DSC06597

DSC06599

Kula nabiera kształtów DSC06638

DSC06636

Jak widzicie szyszki nie dopasują się idelanie i zostają białe dziury..W te miejsca wkleiłam kokardki z wstążek, ja wybrałam z organzy białe i złote..

DSC06709

DSC06637

Pozostaje jeszcze zastanowić się czy  kula ma wisieć, czy stać..ja wybrałam wersję z doniczką, bo akurat miałam idelanie pasującą 🙂 Dokleiłam patyk , do doniczki jako wsad posłużyła mi stara gazeta, na wierzch kamienie i żołedzie 🙂 Ot i cała filozofia!

Praca bardzo wdzięczna, przyjemna..Na pewno w przysłym roku zrobię podobną mniejszą do zawieszenia! Widziałam, też gdzieś właśnie z żołędzi..

DSC06719

Pochwalę się, że woda w oknie i boczki to też moje dzieło, ale już trochę stare 🙂

DSC06717

DSC06714

A tak prezentuje się o zmroku:

DSC06747

Pozdarwiam wszystkich serdecznie i życzę udanego tygodnia!!!

Mała czarna do zadań specjalnych

Witajcie w grudniu!! Nie wiem jak u was , ale dla mnie grudzień to miesiąc podsumowań i snucia planów na następny rok!! Ale na podsumowania przyjdzie jeszcze czas! Tym czasem pokazuję sukienkę, a właściwie metamorfozę sukienki uszytej w 2010 roku przed sylwestrem..wiadomo jest impreza , nie ma sukienki więc trzeba uszyć 🙂 Tym razem jednak stwierdziłam, że w zasadzie  w trendach aż tylu zmian nie było. Za czernia to ja zbytnio nie przepadam, ale mała czarna zawsze się przyda kobiecie po 40 tce 🙂 HA! Sukienka z 2010 r. wyglądała tak jak poniżej na zdjęciu. Cała z czarnej koronki, odcinana pod biustem, na dzianinowej podszewce. Generalnie szyłam ją chyba dzień przed imprezą i cała jest jedną wielką prowizorką, wiec nie będę się tu chwalić zbyt kunsztem krawieckim . Z „zewnątrz” nic jej nie można zarzucić 🙂 Jako, że odcięcie pod biusem było takie nijakie, dodałam wstawkę pas z czarnej satynki, z tyłu oczywiście kryty zamek. I tak powitałam 2011 rok!

102_1336

Za to na Andrzejki 2013 sukienka wyglądała już tak:

DSC06502

DSC06503

Za deklotem w stylu woda też specjalnie nie przepadam, ale tak mi się jakoś ubzudurała ta woda, na której trochę jednak popłynęłam..Nie wyszło dokładnie tak jak sobie wyobrażałam. Choć ogólnie nie jest żle. Chciałam aby dekolt wyszedł większy, ale że to pierwsza moja woda, to wybaczam sobie 🙂 Górę zrobiłam z czarnej dzianiny i po prostu wymieniłam . Reszta pozostała bez zmian! Wykrój na górę wg sukienki  z Burdy 2/2009 z tego postu . Wodę wymodelowałam wg tej instrukcji..trochę jak zwykle „na oko”

DSC06504

Zdjęcia oczywiście bardzo nie wyraźne, bo to i czerń, wieczór, słabe oświetlenie więc spcjalnie wzoru koronki nie widać..ale, że miejsce na tyle było symaptyczne nie mogłam sobie odmówić zrobienia tam zdjęć i pokazania Wam 🙂 . Liczę, że całość  Wam się też spodoba !

DSC06479

DSC06506DSC06525

DSC06528

DSC06540

Mam nadzieję, że andrzejkowe wróżby okazały się dla wszystkich szcześcliwe i napawające optymizmem!!

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za każde odwiedziny i komentarz!!

DSC06538

Retro wdzianko

Ta kutreczka powstała już 5 lat temu! I wtedy naprawedę robiła  wrarzenie. Nieskromnie powiem, że nieźle mi wyszła 🙂 i bardzo lubiłam w niej chodzić. Uszyłam ją z wykroju z Szycia Krok po kroku  2/2007 r.

Zdjęcie z gazety i rysunek techniczny wyglądają tak:

DSC06288

DSC06289

 

Moja wersja to  sztuczny flausz, podszewka.  Reglanowy rekawy, zrobiłam dłuższe niż w oryginale, ale takie niestandartowe. I powiem wam , że już od dwóch/trzech  lat obiecuję sobie, że już nie założę więcej tej kurtki, wystawię na allegro i uszyję coś nowego bardziej „na czasie”

No ale jak widzicie kiedy przychodzi jesień, taka ciepła i kolorowa jak obecna kurteczka znów idzie w ruch.  Ale to już na pewno jej ostatni sezon u mnie..czas się rozstać. Ostatnie pamiątkowe zdjęcia zrobione!

A tak naprawdę to nie mogę już na nią patrzeć 🙂 ileż można w jednym , nawet najfaniejszym ciuchu chodzić! Ale dobrze, że jest internet i będę czasem mogła zerknąć co też to udało mi się kiedyś uszyć 🙂

Póki co sesyjka  w komplecie ze spódnicą z ekoskórki z tego postu w moim ulubionym lasku!

DSC06244

DSC06245

DSC06246

DSC06247

DSC06248

DSC06249

DSC06251

DSC06257

 

DSC06252

DSC06262

DSC06264

DSC06265

 

Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozostawione komentarze!!

Spódnica z resztek

Kolejna uwolniona tkaniana z mojej szafy w postaci spódnicy! Materiał przeleżał dobre 8 lat…miałam już z niego inną spódniczke, którą oddałam. Została spora resztka i pomysłów na spódnicę było sporo. Tę skroiłam już wiosną, ale dopiero teraz doczekała się realizacji.  Model wpisuje się w obecny trend łączenia tkanin i szycia z resztek. Ciekawy post na temat zagospodarowania resztek  napisała Pracownia Stroju TU.

Wykorzystałam model z Burdy (nie mogę teraz odszukać z której, ale dość starej na pewno) wg. którego szyłam spódnicę dla koleżanki. Model wpadł mi w oko, bo lubię niekonwencjonalne cięcia.  A, że resztek wystarczyło powstała ta właśnie oto spódnica. Niby mała rzecz a cieszy 🙂 Moja spódnica jest wersją mini. W oryginale był jeszcze doszyty na dole pas tkaniny. Mnie po pierwsze brakło tkaniny, po drugie długość nie moja:-) Spódnica ma odszywane kieszenie, oczywiście całość na podszewce. Materiał drobna biało czarna pepitka jest nieco rozciągliwy , a czarne boki to gruba dzianina. Na pasek brakło już materiału z całej długości, musiałam łączyć, szew akurat wyszedł z przodu, co widać na niektórych zdjęciach..

Wykorzystuję do granic możliwości piękną polską złotą jesień na zdjęcia w plenerze, a że las lubię i jest go wokoło mnie dużo to i nie zabraknie go na blogu.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć!:

DSC06218

DSC06219

DSC06220

DSC06227

DSC06229

DSC06231

DSC06232

DSC06234

DSC06235

DSC06236

DSC06237

DSC06239

DSC06240

DSC06241

Trochę luzu – zielona bluzka

Robiąc porządki w szafie- zmiana pory roku zmusza do porządków:-) znalazłam bluzkę uszytą w zeszłym roku..W zasadzie miała to być sukienka, ale wyszła ciut za krótka, na tunikę jakaś taka za długo-ogólnie do niczego mi nie pasowała..Choć kolor bardzo mi się podobał i głównie dlatego kupiłam tę dzianikę ! Z wiosny postanowiłam zrobić z niej użytek i ciachnęłam…oczywiście znów wyszło jakoś tak ni w pięć ni w dziewięć..Może dlatego, że tak naprawdę nie maiłam pomysłu na tę bluzkę..No i znów wylądowała w szafie z niewykończonym dołem….

Dopiero teraz doznałam olśnienia!!! Nie mogę sobie darować, że  nie zabrałam ją na wakacje (nad polskim morzem w sam raz na chłodne wieczory!!) Tym bardziej, że latem kupiłam te szalenie kolorowe spodnie 🙂 które moim zdaniem idealnie pasują do tej bluzeczki:-) A co wy myślicie? Nie wyglądam, jak zielona żabka, albo nie przymierzając jakiś wodnik szuwarek w tej zieleni 🙂  ??

DSC05979

Bluzka szyta wg. podstawowego wzoru, z tyłu oczywiście zaszewki lekko podkreślające talię, dekolt odszyty i odstębnowany. Rękawy zapożyczyłam z Burdy 12/2010 model 113 , zresztą wykorzystałam je jeszcze w dwóch innych modelach, bo bardzo mi się podobały! Tutaj wyszedł 3/4 bo…brakło materiału..Gdybym wiedziała, że z sukienki i ostatecznie wyjdzie bluzka to by starczyło…Dół podszyłam ręcznie, rękawy też.

DSC05975

DSC05972

DSC05982

DSC05974

DSC05977

Trochę szkoda lata, ale może bluzkę da się jeszcze wykorzystać w nadchodzącym sezonie jesienno/zimowym tym bardziej, że to ponoć bardzo modny kolor będzie!!??

Biała sukienka najlepsza na upały!

Wiedziałam kiedy skończyć moją nową białą sukienkę!  Uszyta z białej bawełny, fakt materiał nieco się gniecie, ale kto zwracał by uwagę na takie szczegóły przy 34 stopniach?? Wzór sprawdzony, a mimo to dekolt wyszedł nieco duży niż moje standarty, ale co tam, mamy lato:-) Odcinana pod biustem, cięcie zakryte czarną parcianą tasiemką z małą kokardkę, którą może na zdjęciach słabo  widać…Model z Burdy 5/2006 r. wzór 117. Z reguły robię dodatkowe zaszewki z tyłu, tym razem zwyciężyło lenistwo…bo pomyślałam,z e sukienka na lato nie musi być aż tak dopasowana..W sumie nie wygląda źle..

Tak wygląda na mnie :

DSC03141

DSC03140

DSC03148

DSC03146

DSC03143

DSC03150

DSC03152

Za pierwszym razem zapomniałam zrobić zdjęcia tyłu sukienki, to pewnie przez ten upał. A przecież warto pokazać dekolt na plecach….

DSC03177

DSC03168

I ja w kwiatach 🙂DSC03173

A to ten sam wzór w wersji jesiennej..zdjęcia robione dawno, na pewno nie z myślą o blogowaniu:-) dlatego może niewiele widać, ale koncepcja jest uchwycona! Materiał zresztą był sam w sobie piękny, bo haftowany  i wykończony gipiurową koronką . W sukience zresztą jeszcze od czasu do czasu chodzę na jakieś oficjalne wyjścia. Bluzka z tego zdjęcia też zresztą uszyta przeze mnie wg własnego pomysłu…

Sukienka