Tag Archive | żakiet

Jesienne okrycie

To zdecydowanie moje kolory na jesień: ciepłe brązy przełamane kontarstem, w tym przypadku soczysty pomarańcz! Ten szlaik kupiłam w zesżłym roku za jedyne 5 zł w sh..Frędzle to szklane koraliki, które nadają mu elegancji!

A żakecik z flauszowej wełenki uszyłam co prawda na wiosnę, ale że wiosny w tym roku niemal nie było wiec teraz  doskonale nadaje się na chłodniejsze dni.

Urzekł mnie duży kołnierz, dwurzędowe zapięcie. Szyłam z wykroju z Burdy 1/2009 model 109, właścieie bez modyfikacji. Dodałam jedynie stębnówki,   które nadają sportowego charakteru. No i nie zrobiłam rygielków na rekawach. Fason mimo, że ma cięcia jest raczej prosty i luźny. Zresztą co tu dużo pisać zobaczcie sami.

06

DSC06154

DSC06165

DSC06162

DSC06160

DSC06150

DSC06149DSC06170

DSC06155

DSC06178

Zrobiłam też banalnie prosty wisior z porcelanowych  i posrebrzanych elementów na skórzanym sznurku. Takie energetyczne dodatki na jesień poprawiają mi  samopoczucie 🙂

DSC06185

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie!

Reklamy

Morski żakiet ze struksu

Od dawna miałam już oko na ten model żakietu ze starej Burdy 10/2005 R.. Ale a to nie mogłam dopasować materiału, a to znów nie było  środków na nowe tkaniny..W życiu bywa różnie jak wiecie. Kiedy zobaczyłam ten sztruks i ten KOLOR! to od razu przypomniało mi się o tym dawnym modelu, którego dotąd nie uszyłam..Jakoś minionej jesieni miałam zakrętkę na punkcie TEGO koloru..ni to zielony, ni to niebieski,  zresztą ostatnio pełno tego w sklepach..Ja w między czasie zgromadziłam niezłą kolekcję ubrań i dodatków w tym kolorze, które pewnie jeszcze pokażę przy innych okazjach.. W większości własnoręcznie wykonanych. W sumie teraz dochodzę do wniosku, że nie jest to najlepszy kolor dla mnie, ale, że dosyć miałam już szarości, fioletów, a w kolorze bordo dopiero w tym sezonie pojawiają się urania w większej ilości to postanowiłam poeksperymentować z tym morskim/turkusem.

W założeniu miał to być taki żakiecik miejski do biegania, nawet specjalnie nie bawiłam się w dopasowywanie, jest dość luźny, by zmieścił się pod spód nawet jakiś grubszy sweterek. Żakiet jest już trochę wyeksploatowany :-). Sztruks jest wygodny w noszeniu, szyciu, tylko trzeba pamiętać o krojeniu w jednym kierunku! Oczywiście całość na podszewce!

DSC05813

DSC05814

DSC05815

DSC05835

DSC05836

Bardzo jestem zadowolona z guzików, są niemal w identycznym kolorze co tkanina!

DSC05917

A tak prezentował się ten model w Burdzie. Prawda , że urzekający !!

żakiet 111 102005
Burda 102005

Bluzka-tunika czyli letnie wariacje

Post można by alternatywnie nazwać cała jestem uszyta:-) W roli głównej  czarno biała bluzeczka z cieniutkiego materiału nieco kreszowanego..Jakoś tak wyszło, że ostatnio szyję same czarno białe rzeczy:-) Ale obiecuję, będzie też więcej kolorów niebawem:-)W sumie w tym zestawie kolorystycznym zawsze wygląda się dobrze i jest  na tyle bezpieczny, że można ubrać i do pracy, i po pracy też się dobrze wygląda. A ja lubię funkcjonalność, tym bardziej, że więcej czasu spędzam niestety w pracy…i to raczej w ruchu, często za kółkiem..

Wracając do bluzki to wzór ze starej Burdy 10/2004, który już dawno mi się podobał..Wzór nieco babciny, dlatego szukałam odpowiedniej tkaniny, by nie wyglądać zbyt staromodnie..Nie wiem czy mi się to udało, osobiście  z efektu końcowego jestem zadowolona.Znalazłam w internecie rosyjskie wydanie Burdy z tego roku i tam tak wygląda ta bluzka wg. Bury. Prawda , że ciekawa?:

100121220108_big

Rękawki jak widzicie reglanowe, wiązanie pod szyją  u mnie nieco się zwija-nie wiem dlaczego..może zbyt wiotki materiał, a nie chciałam wyklejać flizeliną..

DSC02914

W oryginale był długi rękaw- u mnie krótki,  postanowiłam też przedłużyć i nosić jak tunikę, choć w wersji klasycznej pasuje też do spódnicy. Spodnie, które mam na sobie szyłam już chyba z 8 lat temu, też z  Burdy, lecz teraz już nie pamiętam której..Doskonale sprawdzają się w letnie dni!

DSC02912

DSC02925

DSC02931

DSC02916

W czarnych rurkach nieco bardziej młodzieżowo:-)

DSC02932

A tu jeszcze pokażę Wam jak prezentuję się w lnianym żakieciku z poprzedniego postu, do którego też całkiem nieźle pasuje wiązana bluzka..

DSC02909

DSC02907

DSC02910

DSC02911

Tygrys to czy zebra

Wreszcie skończony! Choć wcale nie trudny..po prostu nie ma szczęścia, bo już wisi od tygodnia czekając na poprawę pogody i premierę . Coś mi się wydaje, że będę go bardzo lubić, bo już mi się podoba:-) Mowa oczywiście o moim „nowym” lnianym żakieciku, o którym pisałam w poprzednim poście. Bez podszewki, bo w założeniu na ciepłe letnie dni, rękawki 3/4 marszczone..Wzór „zdjęłam” z żakietu kiedyś zakupionego..kiedy już się znosił, postanowiłam go  sklonować:-) poprułam i skroiłam toto:

DSC02888

 

Żakiet odcinany powyżej tali, zapinany na jeden guzik:

DSC02889

 

Powiem nieskromnie, że klapy bardzo ładnie się układają.

DSC02890

 

 

DSC02891

 

DSC02892

 

DSC02893

 

Oczywiście jak tylko poprawi się pogoda i mój osobisty fotograf znajdzie chwilkę zrobię jakieś fajne  zdjęcia . Mam już pomysł na kilka stylizacji!

 

A to jeszcze nie skończona sukienka, bo obmyślałam i szukałam odpowiedniej pasmanterii do złamania tej bieli. Wybiorę czarną taśmę z białym ściegiem.

DSC02897

I żeby nie było zapowiedź kolejnej sukienki:-) tym razem trochę koloru: Żółty!

DSC02904