Powitanie

Witam na moim blogu, który powstał  w celu archiwizacji niezliczonej ilości moich dzieł dużych i małych. Od ponad 25 lat szyje, dziergam, uczę się nowych rzeczy..wiele z nich bezpowrotnie poszło w niepamięć..zostało rozdanych, sprzedanych, podarowanych..bądź po prostu zmieniło swoją postać na inną:-). Stąd pomysł na dzielenie się moją pasją, radością tworzenia na blogu wśród szerszej publiczności niż tylko rodzina, znajomi..

Tak więc przygodę czas zacząć:-)!

Bluzka boho

Przyszła wiosna , a z nią nowy wpis🙂 Trzeba odświeżyć garderobę na nowy sezon …Pracuje nad tym intesywnie!

Niedawo uszyłam bluzkę w luźnym dosłownie tego znaczenia wydaniu! Materiał już miałam upatrzony od minionego lata, ale kupiłam dopiero na woisnę, kiedy już wiedziałam na co go przeznaczę! Wzór idelanie pasował mi na taką bluzkę, nieco w stylu boho..wystarczy tylko kilka odpowiednich dodatków i można dowolnie zmieniać jej charakter!

Dziś korzystając z cudownej pogody była okazja zrobić kilka zdjęć w tym bardziej „luznym” wydaniu. Choć wydaje mi się, że bluzka będzie dobrze prezentować się równie dobrze w eleganckiej wersji z niebieską ołówkową spódnicą, którą teraz szyję…

Wykrój pochodzi z Burdy 10/2015 model 115. Moje  modyfikacje polegały jedynie na wydłużeniu nieco długości, a także rękawów. Dodakowo rękawki zakończyłam gumką, co nadaje im takiego hiposowskiego stylu …

SL380012 SL380013 SL380015 SL380017 SL380018 SL380019Życzę pięknej wiosny!!

 

 

Podwójny debiut spodnie

Pierwszy wpis  w tym roku więc na samym początku składam życzenia wielu wspaniałych zrealizowanych projektów krawieckich, tym co jeszcze nie szyją aby w tym roku odważyli się uszyć coś pierwszy raz!! Oraz ogólnie marzeń i ich realizacji!!

Podwójny debiut  ponieważ o ile spodnie już z szyłam nie raz, z różnym efektem od dłuższego czasu marzyły mi się takie spodnie o zakładanym fasonie..Miałam obawy, ponieważ nie jestem zbyt wysoka, ale co tam, póki nie uszyję to się nie przekonam. Drugi debiut dotyczy pisma / wykroju , z którego to szyłam pierwszy raz!! A mianowicie Diana Moda Szycie bez tajemnic. Nr 4/2015 r. Tam właśnie znalazłam interesujący mnie model (26L) oraz kilka bardzo ciekawych zaznaczyłam do uszycia! Obawiałam się rozmiarówki ale okazała się całkiem ok i w  zasadzie nic nie zmieniałam poza długością i większą zaszewką w pasie . Standartowo mam wszystkie ciuchy za szerokie w talii

Jak debiut wyszedł ocenicie sami. Spodnie są bardzo wygodne, co do estetyki to mam mieszane uczucie, a jednak w nich chodzę! Mają coś w sobie🙂

Myślę, ze najfajniej wyglądają  z dopasowaną górą, tutaj w wersji noworocznej🙂

Co sądzicie w ogóle o takim fasonie?? Ciekawa jestem waszej opinii. Nosić czy nie nosić??

SL380042 SL380043 SL380045 SL380046 SL380047 SL380048 SL380049

 

Moje zeberki

Model bluzki, który dziś pokażę wyczekał sie dość długo zanim został zrealizowany. A już wtedy kiedy go zobaczyłam wiedziałam, że kiedyś uszyję. No i teraz nadarzyła się idealna okazja. Wszak i rękaw reglanowy jest bardzo modny no i ostatnio wszelakie wiązania też wróciły do łask..Odsyłam do Burdy 1/2002 model 114

A materiał w bardzo ciekawy print zeberek dodatkowo łamie może nieco klasyczny model! Widziałam juz inne ubrania uszyte z tej tkaniny i nie powiem, ten zwierzęcy wzór bardzo mi się podobał, wiec jak zobaczyła  w sklepie tkaninę nie musiałam niedługo zastanawiać J Nie byłabym sobą, gdybym nie wprowadziła swoich pomysłów do modelu. Tym razem zastosowałam jedynie Kontrast w postaci czarnych dodatków zastosowanych w wiązaniu i mankietach. Osobiście lubię takie kontrastowe elementy.

Do bluzki moim zdaniem pasuje ołówkowa spódnica. Wolę kiedy bluzka jest wpuszczona do środka, nie zaburza wtedy proporcji, ale chciałam wam pokazać jak wygląda w całości . Spódnicę też szyłam już jakiś czas temu z modelu. Bardzo polecam ten model . Już mam z niego chyba trzy spódnice. Bardzo dobrze leży, zwęża się nieco ku dołowi. Dzięki ciekawym cięciom daje fajne możliwości na zabawę tkaninami. Mnie osobiście bardzo pasuje! W spódnicy też zastosowałam wstawki przy kieszonkach z eko skórki, tak wygląda mniej nudno J. Ty razem też staroć Burda 1/2006 model również (co za zbieg okoliczności) 114

Tutaj znalazłam zdjęcie modelu spódnicy:

21

Zdjęcia robione w domu, na tej jasne ścianie trochę może niefortunne, ale niestety już nie mam ciemniejszych ścian w domu😉 a do wiosny przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

 

SL380207

SL380205 SL380206

SL380213 SL380209 SL380222 SL380221 SL380214

Pozdrawiam w ten posępny listopadowy dzień..

 

 

Zrobiona na szaro

Listopad to chyba najbardziej ponury i smutny miesiąc jak dla mnie..Dziś z myślą o robieniu zdjęć tego szaraka   kołatały mi się w głowie dwie piosenki z czasów mojej buntowniczej młodości . Choć nie koniecznie o jesiennej, raczej życiowej szarości, ale jakoś  tak  bardzo melancholijne jak dla mnie :

„Takie zwykłe masz ciało, takie szare

Takie nudne są dni, bo takie same
Gdy o świcie do pracy swojej wstajesz
Takie zwykłe masz ciało, bo takie szare”

T.Love „Autobusy i tramwaje”

Zawsze nuciłam tę piosenkę jeżdząc porannymi autobusami do szkoły, czy potem do pracy i marzyłam, że moje życie nigdy nie będzie taki smutne i szare!

albo to..: TILT „Szare koszmary..” . Jak ktoś ma ochotę może poszukać sobie na Youtobie..

Ale to realistycznie opisana rzezcywistość , przenościa do życia, a ubrania w szarym kolorze przecież kochamy!! Najważniejsze co mamy w sercu! A jak w „sercu ciągle maj” to i szary nie straszny🙂 Bardzo podobał mi się model z kwietniowej Burdy, jednak jako nieuleczalny zmarzluch nie przemawiał do mnie głęboki dekolt w tym żakiecie. Długo zwlekałam zanim zdecydowałam się go uszyć z moimi poprawkami. W szafie miała szary materiał przypominający nieco filc, choć do końca nie wiem co to za tkanina, ale jest bardzo milusia i ma przyjemny jasno szary kolor. Pomyślałam a dleczego by nie? I tak powstała moja wersja modelu 126 z nr 4/2015 r Burdy. Model dość obszerny, ale to i dobrze, bo jak już bardziej się ochłodzi to i ciepły sweter pod to-to wejdzie  i marynarka. Póki co jest idealny na tę ciepłą naszą jesień.

Z moich poprawek : zapięcie pod szyję, kryte, wydaje mi się bardziej eleganckie oraz rękawy przedłużone do „normalnej” długości. Kieszenie naszyte,  podpatrzone w innym modelu. Rozmiar 38. Tradycyjnie zawsze dodaję na szwy. Swoją drogą dziwię się jak można nie dodawać na szwy, pół biedy na boki, ale  podkroje pach? Rękawy?  ale to tylko taka moja dygresja🙂 I tle. Oczywiście całość na podszewce. Zobaczcie sami co z tego wyszło:

SL380187 SL380189 SL380190 SL380191 SL380192 SL380194 SL380195 SL380196 SL380197 SL380198 SL380199 SL380201

Pozdrawiam wszytskich ciepło i kolorowo!

 

 

Sukienka w nie tak smutnym kolorze blue

Na blogach już królują jesienno /zimowe stylizacje, a u mnie znów pojawiła się wizytowa sukienka w raczej letniej odsłonie. Sukienka powstała na okoliczność  wesela mojej przyjaciółki. I chyba była naszybciej uszytą kreacją jaką w ostatnim czasie udało mi się wykonać🙂 Mam sporo rzeczy rozpoczętych jeszcze od wiosny i jakoś nie mogą doczekac się wykończenia. Inne choć już uszyte nie mogą doczekać się na fotografa. Tym razem jakoś wszystko udało się zgrać .  Kolor już od dawna za mną chodził i jak się okazało nie tylko za mną bo chyba z 10 pań na weselu było  ubranych w podobnej tonacji ! Ale każda suknia i stylizacja była inna więc nikt nie czuł się źle🙂 Był nawet pomył , żeby zrobić sobie wspólne zdjęcie..

Wracając do sukienki szyło się błyskawicznie. Nic nie porawiałam w modelu, choć w talii wyszły luzy, jednak profilaktycznie z myślą o weselnych smakołykach nie zależało mi na większym dopasowaniu🙂 W oryginale pod spód sukienki zakładana jest jeszcze halka z tiulu, ale ten element pominęłam..

Trochę obawiałam się jak wyjdą te oryginalne zaszewki na wysokości biustu, tym bardziej, że tkanina jednolita, ale w sumie to pewien element ozdobny tej sukienki. Oczywiście wymyśliłam sobie, żeby górę sukienki przyozdobić złotymi elementami bliżej nieokreślonymi, choć skłaniałam się ku szkiełkom złotym, chabrowym.., ale oczywiście jak ja już coś wymyślę, to okazuje się , że producenci jeszcze tego nie wymyślili🙂 Odwiedziłam kilka naprawdę dobrze zaopatrzonych pasamterii ale na próżno tam szukać złotych ozdobnych elementów…Jedynie co  udało mi się dostać to taką złotą taśmę z cekinami..zamysł był inny, ale w sumie efekt końcowy też mnie zadowala. Tym bardziej, że taśmę będzie można latem odpruć i zmienić nieco charakter sukienki na nieco bardziej codzienny.

Model pochodzi z Burdy 11/2007/107.

20151010_160018 SL380119 (2) SL380120 (2) SL380121 (2) SL380123 (2) SL380125 SL380126 SL380128 (2) SL380129

Jako, że było już mocno zimno nie obyło się bez żakieciku oczywiście również mojej produkcji. To kompilacja 2 modeli z Burdy plus moja koncepcja falbanki🙂 Rzecz stara ale czasem się przydaje!

20151010_155729

Szczęśliwe chwile to motyle…

Hmmm znów minęło trochę czasu…Cóż pochłaniają mnie remonty, praca zawodowa, życie..Nie znaczy to wcale, że nic nie uszłyam przez ten czas. Znaczy to jedynie tle, że zaniedbałam trochę Was, a już na pewno tego bloga..W między czasie nasunęło mi się trochę przemyśleń , choć nie wiem czy warto o nich pisać..Zastanawiałam się co zrobić dalej z tą przestrzenią i mino wszytko zdecyduję, że pozostanie tak jak jest, będę tu pokazywać to co sama stworzyłam i potraktuję to jak archiwum z cyklu „ocalić od zapomnienia”🙂 Widzę, że  mimo mojej nieobecności jednak wiele osób tu zagląda, zostawia nieraz bardzo miłe komentarze.  To bardzo miłe i wzruszające zarazem  tym bardziej, że nie przekazuję tutaj świadomie żadnych dodatkowych treści..nie lubię pisać o sobie..to zarezerwowane jest dla wybranych🙂 a porady krawieckie? Moje metody są już nieco przestażałe i chętnie zaglądam na inne blogi czytając o różnych nowinkach🙂 Tworzenie stylizacji „na siłę” też mnie nie pociąga. Mimo to myślę, jakby tu urozmaicić treści przekazywane, ale przyznam się, że póki co nie wpadłam na żaden genialny pomysł..Chyba właśnie dlatego jakiś czas mnie tu nie było, ponieważ nie znoszę monotonni .

Dość przynudzania. Lato się kończy więc chcę jeszcze zdążyć pokazać parę letnich rzeczy, które uszyłam. N a pierwszy ogień idzie mój ulubiony fason bluzki tego lata🙂 Ulubiony ponieważ uszyłam aż dwie, co mnie rzadko się zdarza. Ale model bardzo prosty, a zarazem wdzięczny. Tym razem  nie szyłam z Burdy. Za wzór posłużyłą mi bluzka kupiona kiedyś na wyprzedaży, W sumie kupiłam ją świadomie, bo była tania, a bardzo spodobał mi się ten model . Od razu wiedziałam, ze uszyję taką bluzkę!

Bluzka prosta jak drut więc nie ma się o czym rozpisywać . Dla urozmaicenia zrobiłam z tyłu bluzki dekolt łezkę a całość obszyłam kontrastową lamówką. Materiał w kolorowe motylki – modny ostatnio deseń owadowy🙂 Zobaczcie sami.

AAA ..no i jak myślicie czy z paskiem wygląda dobrze? Pasek już uszyłam wg wykroju z Burdy, ładnie podkreśla talię. Uszyty z białej satynki podklejany. Myślę jeszcze o wersji czarnej paska. Wykorzystuje go także do niektórych letnich sukienek.

 

SL380002 (3) SL380003 (3) SL380005 (2) SL380006 (2) SL380007 (2) SL380008 (2) SL380009 (2)

A tutaj już bez paska…

SL380021 (2) SL380020 (2) SL380019 (2) SL380018 (2) SL380016 (2) SL380010 (2) SL380011 (2) SL380012 (2) SL380013 (2)

Tutaj jeszcze ten sam fason, zmiana polegała jedynie na wydłużeniu tyłu. Uszyta z cienkiej żółtej dzianinki.  Świetnie sprawdzała się w upalne dni na wakacjach!

SL380191 SL380193 SL380195 SL380199 SL380200SL380192

 

Dla porządku dodam tylko, ze zarówno białą spódniczkę oraz białe szorty również są uszte przeze mnie🙂 Jak widzicie idę po całości. Staram się szyć z materiałów dobrych gatunkowo, aby rzeczy nie były na jeden sezon.

Poniżej jeszcze zdjęcie oryginału bluzki oraz dwóch kopii🙂

SL380022 (2)

No i pasek ze starej Burdy. Jak kogoś interesuje z jakiej to Burdy to poszukam i dopiszę w komentarzu!

SL380026 (2)

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam serdecznie

Sukienka wizytowa z Szycie krok po kroku 2/2013

Hej! Dawno tu nic nowego nie było! Trochę świadomie, bo czekałam na wiosnę, piękne słońce  i zdjęcia w plenerze…hmm..wiosna jest ale tylko z nazwy na razie! Dlatego musimy zadowolić się zdjęcami w pomieszczeniach. Nie wyjdę w samiej sukience nawet na chwilę na ten mróz!!🙂

Sukienka z dzisiaj to już  mocno „obszyty”model na blogach  w zeszłym roku. U mnie czekała na odpowiedni materiał. Kiedy kupiłam  nie byłam przekonana czy wykorzystam go na tę sukienkę , trochę się wahałam. Ostatecznie stwierdziłam, że taki duży wzór najepiej będzie wyglądał w połaczeniu  z jednolitym kolorem, bo cała sukienka w tak duży, choć moim zdaniem, bardzo efektwny wzór mogła by mnie nieco przytłoczyć.

I tak powstała sukiena  z Szycia krok po kroku z nr 2/ 2013 r.

Tkanina to dzianinka w taki wytłaczany wafelek plus granatowe punto na wstawki. Miałam też obawę jak będzie leżeć ta granatowa wstawka. Mam sporą róźnicę miedzy talią i biodrami ponad 30 cm i często mam ten problem, że w tali szczególnie  z tylu robią mi się wory..Ale na szczęście ten model jest dobry dla osób z moją figurą, choć nie idealny, ale nie musiałm nic poprawiać🙂 jedynie dodałam trochę na długości i dorobiłam mankiety, bo rękawek taki jakiś ni w  pięć ni w dziesięć.

Zresztą zobaczcie sami!SL380535SL380538 SL380537

SL380526 SL380527 SL380529 SL380530 SL380531 SL380532 SL380533

 

Byle do wiosny kochani !! Pozdrawiam!